Wczoraj w nocy świat miłośników architektury obiegła straszna wiadomość o pożarze i doszczętnym zniszczeniu wraz z wyposażeniem tego kościoła.
Szybko w pamięci zacząłem szukać, czy mam na dysku jakieś fotografie tego obiektu. Bo teraz to jest wszystko, co po nim pozostało.
Nie ma już możliwości podjechać, zrobić lepsze zdjęcie, czy skan 3D. Bo tego kościoła już nie ma.

Co gorsza, wtedy był w zasięgu ręki i to bardzo. W 2024 roku kilka dni i nocy spędziłem w odległości może 100 metrów od tego kościoła, śpiąc w jednym z domów przy Rynku Galicyjskim. O 7 rano siedziałem przed drewnianą chatą, pijąc kawę. Miałem kilka kroków do tego obiektu, ale wydawało się, że będzie on stał wiecznie. Że teraz, gdy jest tu – w skansenie – nie ma dla niego bezpieczniejszego miejsca. Wyeksponowany dla obiektywów aparatów czy oka miłośników i naukowców. A co jest lepsze od zdjęcia, jeśli nie obcowanie na żywo z obiektem.
Dzisiaj to niemożliwe. Tym bardziej czuję potrzebę fotografowania i dokumentowania każdego zabytku, z którym mam styczność. Bo coś, co się wydaje niemożliwe, to, że 400-letni obiekt może dziś przestać istnieć, czasem niestety staje się faktem.
Zapraszam do małej galerii zdjęć z dnia, gdy miałem okazję być obok i w środku tej drewnianej świątyni. Zdjęcia pochodzą z 2024 roku.
Dla porównania publikuję też jedną fotografię archiwalną z miejsca, w którym kościół św. Mikołaja stał oryginalnie w Bączalu Dolnym. Fotografia pochodzi z publikacji Mariana Korneckiego, Drewniana architektura sakralna w Polsce: zagadnienie typów i form regionalnych w rozwoju historycznym, w: „Ochrona zabytków” 45/1-2 (176-177), 7-31, 1992. Autor wymienia obiekt jako przykład późnej małopolskiej kontynuacji kościołów wzniesionych w systemie więźbowo-zaskrzynieniowym z dobudowanymi wieżami.
Jednocześnie składam wyrazy współczucia dyrekcji Muzeum. Wyobrażam sobie, jak wielki to wstrząs dla tej ekipy. Wtedy miałem okazję rozmawiać z panem dyrektorem o moim zegarze kominkowym, który spędził parę lat w jednej z chałup przy Ryneczku Galicyjskim.
Mam nadzieję, że kościół zostanie odbudowany i zrekonstruowany dokładnie na podstawie istniejących dokumentacji. A doświadczenie zostanie wykorzystane także do odbudowy innych ważnych obiektów z pięknej historii polskiej architektury. Trzeba wiedzieć, że tak, jak np. we Włoszech zabytki, które dziś tam stoją, powstawały w kamieni bądź z cegły, tak wiele równie wybitnych przykładów polskiej architektury renesansowej przepadło bez śladu głównie z tego powodu, że powstały z drewna.














