Śląski rysownik u schyłku swego życia odbył podróż przez Królestwo Polskie. Rysunki są niedbałe, co widać np. po widoku Inowrocławia.

Pokazują jednak świat, którego już nie ma i którego nie oglądalibyśmy, gdyby nie łaskawe piórko śląskiego rysownika. Nawet tak prosta grafika wzbudza wyobraźnię. W obwarowanym mieście widać to jakieś ruiny, to bramę miejską, do której prowadzi wijąca się polami droga.
W tekście znajduje się i taka uszczypliwa (?) aluzja do sarmackiej kultury picia w tamtych czasach, jakoby „naród ten bardziej zamienia swoje księgi na szklenice” (diese Nation Zeitl. mehr ihre bücher in gläsern Verwandeln).
Ten polski rozdział swoich wojaży Werner zatytułował Peregrynacja XI. Kraków nazywa stolicą Królestwa i opisuje miasto i zamek na Wawelu z końca jego świetności w taki oto sposób:
O rozległym Królestwie Polskim wiele by tu można pisać. I chociaż przejeżdżałem przez nie dwukrotnie, to jednak z powodu języka polskiego, którego nie znam, niewiele znajomości mogłem zawrzeć. Także polscy dziejopisarze [historycy] trafiali mi się bardzo rzadko, a naród ten czasem bardziej zamienia swoje księgi na szklenice [kielichy], niemniej przekażę tyle, ile to możliwe.
Cracau (Kraków) jest stolicą, a zarazem największym i najlepiej zabudowanym miastem w całym Królestwie. Dzieli się na 4 części, a mianowicie: 1. Kraków, 2. Casimiria (Kazimierz), 3. Stradomia (Stradom), 4. Clepardia (Kleparz). Leży ono właściwie w Małopolsce, 9 mil polskich od granicy śląskiej na wschód. A co do innych [odległości]: leży 23 [mile] od Sandomierza, 30 od Ołomuńca, 35 na południe od Wrocławia, 40 od Wiednia i w przybliżeniu około 50 od Ofen (Budy) na Węgrzech. Swoją nazwę wziął od starego regenta zwanego Craco (Krak), lub tak zwanego pierwszego polskiego księcia.
Królewski Zamek to wielka, rozległa kamienna budowla, składa się z dwojakich skrzydeł, które wznoszą się wspaniale wokół czworokątnego dziedzińca. Królewskie komnaty są warte zwiedzenia (dla tego, kto zdoła się tam dostać); znajdują się w nich nie tylko kosztowne arrasy (tapiserie), ale także osobliwe i kunsztowne malowidła. Okoliczna kraina daje najweselszy [najpiękniejszy] widok, jaki tylko można znaleźć w Europie.
Kościół zamkowy lub katedralny tutaj jest poświęcony świętemu Męczennikowi Stanisławowi. Z uwagi na Kapitułę i Skarbiec jest godny uwagi. Leży on również w obrębie rewiru zamkowego obok innych budynków, co sprawia, że zamek ten wygląda niemal jak małe miasto.
Oprócz tego ma tu być jeszcze 50 innych kościołów parafialnych, w tym: Najświętszej Marii Panny (Kościół Mariacki), św. Walentego, śś. Szymona i Judy, św. Piotra, św. Marii na Piasku, św. Floriana, św. Ducha, św. Krzyża, św. Marka, w rezydencji Ojców Jezuitów, św. Szczepana, św. Trójcy, Wszystkich Świętych, św. Anny, św. Franciszka, św. Andrzeja, św. Marcina, św. Michała, Ojców Bernardynów, św. Jadwigi, św. Agnieszki, św. Wawrzyńca, Bożego Ciała, św. Katarzyny, św. Stanisława [na Skałce], św. Jakuba, św. Benedykta.
Peregrynacje F. B. Wernera znajdują się w zbiorach Uniwersytetu Jagiellońskiego i są dostępne w wersji cyfrowej na portalu Polona w domenie publicznej – tutaj.

Grafika utworzona na podstawie rysunku z pomocą ai:
