Jest to pierwszy list TOMU II Von Breslau…
Opisuje trzeci okres historii Wrocławia (lata 1163–1335) pod rządami siedmiu książąt z imieniem Henryk, przedstawiając dramatyczne wydarzenia takie jak najazd tatarski w 1241 roku, odbudowę miasta na prawie magdeburskim oraz spory z władzą kościelną. Narracja kończy się wygaśnięciem linii wrocławskich Piastów wraz ze śmiercią Henryka VI Dobrego, co skutkowało przejściem księstwa pod panowanie Korony Czeskiej na mocy układu sukcesyjnego.
Wszelkie wtrącenia w nawiasach pochodzą z oryginału, chyba że zaznaczono inaczej w przypisach tłumacza.
Strona 3
O Wrocławiu
Historia i Opisanie.
List Trzydziesty Siódmy.
Wrocław, dnia 24 lutego 1781.
Pozwólcie Państwo, że zatrzymamy się tu na kilka chwil cicho i ogarniemy wzrokiem naraz cały szereg wydarzeń, które w trzecim okresie historii Wrocławia po kolei rozpatrywaliśmy. Przeciąg lat 172, w którym siedmiu Książąt było Panami Wrocławia, którzy wszyscy, wyjąwszy pierwszego, nosili imię Henryk, jest, jak Państwo zauważyli, bogaty w interesujące wystąpienia. Bolesław Wysoki [der Lange] panował 38, Henryk I 36, Henryk II ponad 3, Henryk III 23, Henryk IV 20, Henryk V ponad 5, a Henryk VI 24 lata. Chcemy to zostawić tym, którzy potrafią znajdować tajemnice w liczbach, albo…
Strona 4
…albo którzy są dobrze zaznajomieni z Kabałą, aby tymi liczbami się zabawiali; podobnież zostawić innym do ich upodobania czynienie rozważań nad różnym czasem trwania ich rządów. To, że pierwszy Książę panował najdłużej, drugi 2 lata mniej, trzeci tylko 3, a piąty tylko 5 lat, wpada każdemu przy pierwszym rzucie oka od razu w oczy i służy w najwyższym stopniu ułatwieniu, by te liczby lepiej zapamiętać. Jednakże to, że wśród tych książąt nie było ani jednego, któremu poddani życzyliby śmierci, jest większego znaczenia. Byli oni wszyscy dobrymi Książętami. A stali się nimi przez przykład i wychowanie. Kto był ich chrzestnymi, albo kiedy i przez kogo zostali ochrzczeni, tego zapewne nie będą Państwo ode mnie żądać, bym wiedział. Ale jak byli wychowywani? cóż, o tym mogę Państwu powiedzieć tyle, ile służy naszemu uspokojeniu. Byli oni wnet w pierwszych latach przyzwyczajani do zajęcia, przedsiębiorczości, wytrwałej pilności i znoszenia trudów. Gdy nieco podrośli, czyniono ich ciało przez ćwiczenia rycerskie, jak też na polowaniu, silnym, gibkim i zwinnym; wciągano ich do spraw rządowych i uczono ich zawczasu kochać swoich poddanych i czynić ich szczęśliwymi. Co tyczyło się uczonej części ich wychowania, o tę dbał duchowny, zazwyczaj kapelan nadworny, albo wrocławski kanonik, który Księciu nie tylko wpajał potrzebne mu teoretyczne wiadomości; lecz także skłonność do…
Strona 5
…promowania Religii i dobra Duchowieństwa w nim rozbudzał. Gdy młody Książę dorósł, pozostawał Nauczyciel na jego Dworze, a gdy dochodził do Rządów, używał go do sprawowania interesów państwowych, przy których konieczne było pisanie, i czynił go swoim Kanclerzem [Kanzler]. Tego rodzaju [tytuł] pojawia się w dokumentach Henryka I, ale w tych jego następców nazywa się on Protonotariuszem [Protonotar], najwyższym Pisarzem. Dwór [Hofstat] pierwszych Książąt był bardzo liczny i pokaźny; składał się z najznamienitszych sług państwowych, którzy stale towarzyszyli Księciu objeżdżającemu z powodu spraw rządowych swoje Miasta i Zamki. Że śląscy Książęta naśladowali w tym niemieckich Cesarzy, tego nie chciałbym zapewne powiedzieć. Był to raczej ówczesny ruchliwy, dla dobra, spokoju i wymiaru sprawiedliwości swoich poddanych przedsiębiorczy duch, który nie pozwalał im pozostać zamkniętymi w swojej stolicy, lecz ciągnął ich z jednego miejsca na drugie. W orszaku Bolesława Wysokiego [des Langen] byli w roku 1178, oprócz jego Prinzów Bolesława i Jarosława, jak też jego Braci Mieszka Księcia Raciborza [Mieslaw Herzog von Ratibor], i Konrada Księcia Głogowa, Zvinceslaw Janus, Obeslaw jego Stolnik (dapifer), Hieronim jego Kanclerz, Jan i Teodor jego Kapelani, Stefan Kasztelan Legnicy, Fryderyk Kasztelan Żagania. W orszaku Henryka I byli: w roku 1202 Marcin jego Kanclerz i Wrocławski Kanonik, Hrabia Jaramus Kasztelan Wrocławia, Wileska Kasztelan Niemczy, Stefan Kasztelan…
Strona 6
…Legnicy, Andrzej Kasztelan Sadowla [Sandowal], Wojsław Sędzia Dworski (Iudex Curiae), Nanker Kasztelan Bolesławca. W R. 1206 Gebhard Kasztelan Głogowa, Nanker Kasztelan Bytomia (Buthem), Piotr Kasztelan Barda, Stefan Kasztelan Legnicy, Stefan Kasztelan Żagania, Częstobor [Czanstobor] Kasztelan Krosna, Santivogius [Sędziwój] Kasztelan Niemczy, Hartmann Kasztelan Wlenia [Len], Mirosław [Miroczslaw] Trybun Głogowa. W Roku 1208 oprócz teraz wymienionych, jeszcze Przybysław Podkomorzy (Subcamerarius), Henryk Trybun Głogowa, Hartmann Trybun Bytomia, Bogumił (Venator Buthomiensis [Łowczy Bytomski]), Dirisko, Podstoli (Subdapifer). W Roku 1214 Hrabia Emran, Hrabia Stefan, Hrabia Henryk, Sobiesław Kasztelan Wrocławia, Idzi [Egydius] Kanclerz, Albrath Sędzia (Iudex), Bolko Podkomorzy, Jan Hrabia Wierzbnej [Wirben], Hrabia Folko, Godwin, Krisan, Nacsław [Nazlaw]. W R. 1224 Hrabia Sobiesław Kasztelan Krosna, Stefan Kasztelan Głogowa, Bogusław Kasztelan Wrocławia, Radsław Kasztelan Bolesławca, Jawor (Iudex), Stefan Kasztelan Niemczy, Gallus, Skarbnik (Thesaurarius). Podobnież 1223 Pandugin (Pincerna [Cześnik]), Misko (Dapifer), Mikołaj, Agaz i Jakob (Vexilliferi [Chorążowie]). W Roku 1226 Nacsław Archidiakon, Henryk i Konrad jego Kapelani, Mikołaj (Pincerna), Ubertok Buno, Andreas Johann Podsędek, Erimisław syn Stefana, Ganlo (Thesaurarius), Drogomił (Subcamerarius). W orszaku Henryka II…
Strona 7
…znajdowali się 1239, oprócz jego Prinza Bolesława, Magister Konrad, Marcin i Mikołaj Wrocławscy Kanonicy i Hermann Kanonik w Głogowie, dalej jego rycerze Jawor (Iudex Curiae), Alard (Subcamerarius matris) Podkomorzy Jadwigi, Budziwój [Budivoius] syn Stefana, Chelko, Redzław, Bernhard, Stefan, Przecław syn Jarosława, Ulrich syn Burkada, Jakob syn Lekowita. W Roku 1240 Theoderich Kantor Katedralny, Hrabia Henryk Kasztelan Legnicy, Hrabia Alard Podkomorzy, Albert Berir Podstoli, Koncho syn Kasztelana Krosna. Mam nadzieję, że te imiona nie sprawią Państwu nudy. Thebes [Thebesius] cieszyłby się nieskończenie, gdyby mógł odnaleźć tak znaczną ilość Hrabiego i Rycerzy pierwszych Książąt; jako że tak lękliwie [starannie] takich szukał, by znać imiona tych, którzy u boku Księcia Henryka II w bitwie pod Legnicą [Walstat] mężnie walczyli. Cieszy się przecież florysta, gdy czyta spis tulipanów, albo miłośnik przyrody, gdy czyta nazwy rzadkich motyli. Tak, przy tym kolekcjoner tulipanów i motyli może sobie przecież coś pomyśleć! Ale co myśli się przy Hrabim Sobiesławie lub Hrabim Alardzie? Genealog tyle samo, co miłośnik przyrody, a przyjaciel ludzi i znawca jeszcze więcej; ten myśli sobie przy Hrabim Alardzie: patriota, rycerz zasłużony dla swego Księcia i Ojczyzny. Jest obowiązkiem potomności być wdzięcznym wobec przodków…
Strona 8
…i ich pamięć z wdzięcznością odnawiać. Pozwólcie więc nam jeszcze poznać z imienia Baronów i sług dworskich następnych Książąt. W orszaku Henryka III byli we Wrocławiu 1252: Kunze notariusz książęcy, Magister Gozwin, Hrabia Mroczko [Mrorsko] (Wrozko) Kasztelan Ryczyna [Redsen], Jara Kasztelan Wrocławia, Bogusko Nadkomorzy, Hrabia Jan z Wierzbnej [Werbina], Michael, Stephan i Ganscha. W Roku 1257 we Wrocławiu: Hrabia Jan z Wierzbnej [Wirbna], Hrabia Bertold, Hrabia Desprin, Hrabia Ulrich, Hrabia Derko, Paul Slupovicz Podkomorzy, Lorenz (Clauiger [Klucznik]). W Roku 1267 Bernhard i Hrabia Bernhard Bracia z Kamieńca, Hrabia Themon z Wisenborch (Iudex), Hrabia Konrad Szwab, Hrabia Zbilut, Hrabia Michael Mironowicz, Hrabia Deczko (Subpincerna), Hrabia Eberhard i Hrabia Simon Bracia. Na dworze Henryka IV byli 1275: Peter Protonotariusz (Kanzler), Janusius z Michalowa, Themon z Wisenburk (Iudex Curiae), Racław [Razlaw], zwany Dremlik (także Dremeling), który w 1281 był Kasztelanem w Ryczynie [Reczen], Stoscho, Simon Palatyn, Eberhard jego Brat, Gallici, Pakosław [Pachoslaw] Marszałek, Nenker Podczaszy (Subpincerna), Samborius Podstoli (Subdapifer). Oprócz tych 1277: Sifrid z Barud, Heumann z Kitliz, Rulliko z Bibirstein, Stoknewe i Rosko Bracia, Henryk Podkomorzy. W orszaku Henryka V byli 1290 we Wrocławiu: Günther z Biberstein, Henczko z Wesinburg (Wisenberg)…
Strona 9
…Nenker Palatyn Wrocławia, Pakosław, Schambor z Schiltberg, Ludwig Protonotariusz, Thimon z Poserno Truchses [Stolnik], Berthold i Konrad z Borou. W Roku 1292 Rycerze Nanker Palatyn Wrocławia, Miron Kasztelan Wrocławia, Henczko z Wisemberg (Iudex Wratisl.), Günter z Biberstein (Venator Wratisl.), Pakosław i Herrmann z Eichelborn. W Roku 1296 Günther z Biberstein, Apeczko z Kobirshayn, Henczko z Poserne, Rudeger z Hugewicz, Walsker z Valkenhayn, Bolko z Bartuschdorf, Stephan Golenta, Wolfram Marszałek, Konrad Notariusz i Ulmann Kapelan i Notariusz. Henryk VI miał w swoim orszaku 1311 we Wrocławiu: Friczko z Waldow, Herrmann z Eichelborn, Jenlin z Borsnicz, Henczko z Danielwicz, Jesko z Semilwicz Rycerze, Heinrich z Waldow, Heinrich z Rideburg, Johann jego Kapelan i Pleban w Schöneich, jak też jednocześnie Notariusz. W Roku 1314 Jenchyno z Porznycz, Johann z Swarzinhorn, Hoyger z Pritic, Pitter, Andreas Radak, Pascho z Ksebkowicz, Gyscho z Reste (Strik) i Günther z Bebyrsteyn Protonotariusz. W R. 1324 Jan z Borsnicz Rycerz, Albert z Pak, Andreas Radak, Hermann z Borsnicz, Gisilher Kolneri Mieszczanin, Kunrad z Czindeto, Berthold z Münsterberg, Johann z Reichenbach, Günther Duringi, Peter Brunoius, Otho z Donyn Kanonik u św. Jana i przy św. Krzyżu, jak też Protonotariusz (Kanclerz Dworski). W Roku 1327 Mikołaj…
Strona 10
…Mikołaj z Bancz, Sędzia Dworski (Iudex Curiae) Kantor przy św. Krzyżu i Kanonik u św. Jana, Jan z Borsnicz, Hoyer z Preticz Rycerze; Albert z Pak, Hermann z Borsnicz, Gisko z Reste, Johann z Lübek Radcy książęcy, Ticzko z Rideburg, Gisko Kolneri, Otto z Donyn Protonotariusz. W Roku 1332 Jan z Borsnicz Rycerz, Herrman i Konrad z Borsnicz Bracia, Andreas Radak, Ticzko z Rideburk, Johann z Kolmas i Otto z Donyn Protonotariusz. Jeśli Państwo tych Hrabiego, Baronów, Rycerzy, Marszałków, Nad- i Podkomorzych, Skarbników, Stolników, Cześników, Panów Chorążych [Pannerherren], Kasztelanów, Palatynów, Leśniczych [Forstmeister], Sędziów Dworskich, Kanclerzy, Protonotariuszy i Notariuszy, Kapelanów, Radców, Trybunów i Mieszczan ze sobą porównają; to będą Państwo mogli wyciągnąć stąd ważne uwagi, które wyjaśniają tak rządy krajowe, jak i stan dworu Książąt. Osobliwym fenomenem jest, że na dworze trzech ostatnich Książąt Hrabiowie niemal całkiem zniknęli, a nawet Rycerze stali się rzadcy. Na szczęście znajduje się jeszcze wielu Hrabiego w orszaku Henryka III; bo inaczej mógłby nam jakiś historyczny klepacz [Geschichtsklitterer] wmówić, że Hrabiowie wszyscy w bitwie pod Legnicą [Walstat] śmiercią za Ojczyznę polegli. Książęta okazywali się wobec tych swoich sług bardzo wielkodusznymi i hojnymi, czego historia Henryka I i jego następców, szczególnie Henryka V i Bolesława z Legnicy i Brzegu, wyróżniające…
Strona 11
…dowody zachowała. Stopniowo następujące odrywanie wielkich posiadłości ziemskich od Wrocławskiego, z czego powstały Księstwa Świdnickie, Jaworskie, Brzeskie i Oleśnickie, jak też liczne darowizny dóbr książęcych dla Rycerzy, Fundacji i Klasztorów, sprawiły, że ostatni Książęta nie mogli utrzymywać tak licznego, wspaniałego dworu; lecz musieli się bardzo ograniczyć.
Żaden z naszych Książąt nie odbył krucjaty do Ziemi Świętej. Mieli zbyt mało wspólnoty z Niemcami, by mieli zostać zarażeni tą przesądną wściekłością. Oprócz tego byli zbyt zajęci swoim własnym krajem, by mogli myśleć o tym, by wyruszać na zagraniczne awantury. Każdy starał się granice swego kraju albo rozszerzyć, albo przeciw temu, który chciał je zwęzić, utrzymać. W tym celu posługiwali się własnym środkiem, który leżał między otwartą wojną a pojedynkiem. Tego użył Książę Konrad z Mazowsza najpierw przeciw Henrykowi I, po czym w Śląsku wielokrotnie powtórzone stało się modą. Książę Konrad z Głogowa przechytrzył swego brata Bolesława Łysego [den Kalen], i wziął go do niewoli, zamiast żeby to jego kosztować miało: podobnież schwytał Henryka III. Bolesław wraz ze swym synem Henrykiem kazali Henryka IV w Jelczu [Jeltsch] pochwycić i na zamku Wleń [Lähn] uwięzić; ten odpłacił to legnickiemu Henrykowi wzajemnie. Książę…
Strona 12
…Książę Konrad z Głogowa zamknął nawet tegoż Henryka V w ciasnej beczce. Henryk VI żył zbyt cicho i w odosobnieniu, by jego brat Bolesław mógł wpaść na pomysł, by go w swoją moc dostać. Schwytał za to jego Radców. Dla poddanych to naprzemienne chwytanie Książąt było jeszcze zawsze najznośniejsze. Albowiem Książęta czynili to dlatego, jak widać z biegu historii, by swoich poddanych nie wycieńczać wojną i kraju nie pustoszyć. Że mimo to wojny z tego powstawały, nie należało do ich planu. Książę Bolesław Łysy [der Kale] posłużył się tym środkiem nawet przeciw Biskupowi Tomaszowi I, by uzyskać zgodę od uwięzionego, której od wolnego otrzymać nie mógł, na zamianę dziesięciny snopowej [Garbenzehend] na wiardunek biskupi [Bischofsvirdung]. Z tego wynika jednocześnie, że Książęta przy całej swojej hojności wobec duchownych, jednak w utrzymaniu swoich praw przeciw nim byli bardzo dokładni, a niekiedy nawet surowi. To samo potwierdza postępowanie Księcia Henryka IV przeciw Biskupowi Tomaszowi II, ba nawet zachowanie Henryka I i II wobec Fundacji i Klasztorów, czego dokument Bolesława Łysego, w którym dobra i poddanych Biskupstwa Wrocławskiego za wolnych od wszelkich danin i ciężarów ogłasza, Wrocław 1248, dowody zawiera. Śląscy Książęta byli także w sporach, które prowadzili z duchownymi, o wiele bardziej stanowczy, zdecydowani i skuteczni, a zatem i szczęśliwsi, niż…
Strona 13
…niż niemieccy Cesarze. Nie dawali się odstraszyć duchowną klątwą Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, jak też Wrocławskiego Biskupa, lecz przeprowadzali swój zamiar. Godne uwagi jest, że Biskupi nigdy nie wzięli Papieża w tych niesnaskach na pomoc, ani nie wybrali na rozjemcę; podczas gdy przecież wielokrotnie duchowni klasztorni w tym samym czasie w swoich sprawach do stolicy papieskiej się zwracali.
Co tyczy się stosunku Książąt do ich poddanych na wsi, to okres ten oferuje badaczowi historii ludzkości bogaty materiał do rozważań. Pod rządami pierwszych Książąt mieszkańcy wsi znajdowali się w takim stanie, który nie różnił się wiele od niewolnictwa. Czym Hiszpanie byli dla Amerykanów, tym były polskie prawa dla śląskich ludzi ze wsi, które te godne politowania stworzenia tyranizowały. Książę Kazimierz II w Polsce zaczął te przygniatające, żelazne łańcuchy swoim poddanym nieco lżejszymi czynić. Od najdawniejszych czasów stało się w Polsce przez zwyczaj prawem, że Książęta, gdziekolwiek tylko przybyli, musieli otrzymywać utrzymanie dla swego dworu i koni, i jeśli to nie zostało im zaraz podane, to kazali stodoły i spichlerze wyłamywać. Podobnież gdy deputowani z dworu byli gdzieś wysyłani; to mieli władzę, konie, które na polu, lub w stajniach znajdowali, brać…
Strona 14
…brać (Podwoda), które zazwyczaj tak ujeżdżano [überritten], że albo w drodze leżeć zostawały, albo jeśli je właściciel z powrotem otrzymał, to przecież nie mogły być więcej używane. Te uciążliwości (angarias et perangarias) zniósł Kazimierz na zgromadzeniu Książąt i Biskupów w Łęczycy (Lancicz) 1180, na którym także obecni byli Książę Bolesław Wysoki [der Lange] i Biskup Żyrosław II z Wrocławia. (Kadlubk. Hist. Pol. L. IV. Epist. VIII. et IX. p. 778. sq. Boguphalus ap. Sommersb. T. II. p. 46. Henel. Annal. Sil. p. 238.) Przez to stał się on naszym Książętom godnym naśladowania wzorem, by swoich poddanych ludzko traktować, do czego jeszcze bardziej przez licznie w Śląsku osiedlających się Niemców pobudzeni zostali. Polskie Prawa zostały najpierw na wsi zniesione, a niemieckie prawo wprowadzone. Początkowo tracili Książęta przez wspaniałomyślne ofiarowanie swoich praw; ale ta strata została im wkrótce, i do tego bardzo obficie, przez przedsiębiorczych poddanych i przez szeroko rozprzestrzeniające się rolnictwo wynagrodzona, które surowe pustkowia, bagna i lasy w zbożne pola zamieniło, przez co ich Kamara [Skarb] więcej niż przedtem dochodów otrzymała. Myliłby się ten, kto by wierzył, że po wprowadzeniu prawa lennego na Śląsku, Książę miał tylko jedynie Szlachcica do swojej służby rycerskiej (dextrarius), a pospolitego poddanego do swojego łucznika (ad balistam) do rozkazu. Różnicę polskich praw na wsi od niemieckich znajduje się w…
Strona 15
…w mnóstwie dokumentów dokładnie oznaczoną. Lokować wieś na prawie niemieckim znaczyło: mieszkańców tejże od książęcych służb dworskich (angariis, quae fieri solent Polonis secundum consuetudinem terrae, quas uulgo solent: Pouor, Preuod, Slad, Preseka, Narzas, Lessne [które zwykły być czynione przez Polaków według zwyczaju ziemi, które pospolicie zwykli [zwać]: Powóz, Przewód, Ślad, Przesieka, Narzaz, Leśne] (i danin) et a solutionibus, quae solent exigi, sicut est Strosa, Poduoroue et his similia [i od płatności, które zwykły być wymagane, jak jest Stróża, Podworowe i tym podobne]) uwolnić. Tak objaśnia to sam Henryk I w dokumencie 1214, którego Opatowi i Konwentowi u św. Wincentego z powodu zniesienia Jarmarku przy tym Klasztorze udziela. Załączyłbym tu Państwu wyjaśnienia tych polskich słów z dokumentów, gdyby nie próbował już Böhme w „Przyczynkach do śląskich Praw i Historii”, T. 2. Cz. I. s. 132. podobnych dać. Jeśli wieś była rzeczywiście już zbudowana, to musieli [mieszkańcy] dostarczać Księciu z każdej włóki [Hube] rocznie za czasów Henryka I i jego następców dwa korce owsa (pensio ducalis) na jeden z książęcych zamków; tak jest to wyraźnie w dokumentach Henryka I, Bolesława Łysego i Henryka III przepisane. Jeśli wieś była dopiero uprawiana [zakładana], to otrzymywali osadnicy wolność [wolniznę] na kilka lat, które jednak arbitralnie były oznaczane, i musieli po ich upływie za czasów Henryka IV od każdej włóki rocznie Jeden Małdrat trzech rodzajów zboża, pszenicy, żyta i jęczmienia w równych częściach czynszować. Prawa Książęce Zwierzchnie obejmowały prawo książęce (ius ducale) i sądy wyższe (ius supremum) w sobie. Oba są w dokumentach stale…
Strona 16
…stale dokładnie od siebie odróżniane. Książęce dochody (ius ducale) składały się z kopalń, mennic, ceł, dostaw produktów krajowych i nakładów pieniężnych. Ludwig (Reliq. Mst. T. VI. Praef. §. 16.) wylicza osiemnaście rubryk tegoż. Zalicza on tam 1) census [czynsze], 2) exactiones [daniny/wymuszenia], 3) petitiones [prośby/podatki], 4) collectae [kolekty/zbiórki], 5) pecuniae monetales [pieniądze mennicze], 6) vecturae [podwody/transporty], 7) araturae [orne/radlne], 8) stationes, leger [stacje, leże], 9) angariae [służby przymusowe], 10) perangariae [dodatkowe służby]. Przeciwko temu nie byłoby zapewne nic do zarzucenia. Ale teraz przytacza on z innych dokumentów znowu te same, i podaje je za różne: 11) solutiones [płatności], 12) exactiones, 13) extorsiones [wymuszenia], 14) servitia [służby], 15) bethae sive rogata tributa [bedy czyli proszone trybuty], 16) precariae dationes [dary prekarne/uproszone]. 17) steurae [podatki], 18) exactiones annonales et pecuniales [daniny zbożowe i pieniężne]. Stąd wyciąga wniosek, że nasze czasy nie mają powodu, by skarżyć się na ciężkie nakłady, skoro w ówczesnych czasach były o wiele cięższe. Ale dlaczego popsuł swoją sprawę właśnie tym, że dwa do trzech razy jedną i tę samą daninę pod różnymi rubrykami wymienił? W dokumencie Henryka IV z 1332 zalicza się do ius ducale 1) Nakłady, (exactiones) 2) Czynsz zbożowy, (solutiones annonae) 3) Pieniądz menniczy, (pecuniae monetales) 4) Bedy, (petitiones) 5) Fury, (uecturae) 6) Leże, (stationes) 7) Służbę lenną na koniu, (seruitium unius dextrarii) wraz ze służbą pieszą, (cum balista) lub stawieniem łucznika. O daninach Miast, i o stosunku Książąt szczególnie do Wrocławia, będę Państwa w jednym z następnych listów zabawiał [informował].